Żyję i mam się niekoniecznie dobrze. Tak właściwie to nie mam nic sensownego do powiedzenia. Do napisania też nie (gwoli jasności). Myślę sobie jednak, że trzeba jakoś przełamać to blogowe milczenie. Nie ma się co obrażać. Przecież nie raz i nie dwa czułam się wychujana przez życie. Kiedyś człowiek potrafił chociaż napisać kilkustronicowy monolog o tym jak bardzo "want to die" i jak bardzo "hate myself", a teraz to szkoda gadać... Czuję się trochę tak jakbym musiała zinterpretować tekst własnego autorstwa i nie miała zielonego pojęcia co autor miał na myśli.
Widzę, że ostatnie miesiące były dla Ciebie bardzo burzliwe, a ja tu wyskakuję z czymś tak prozaicznym, jak rekrutacja. Cóż, też ją jakoś przetrwałam i nawet mnie gdzieś zechcieli, tak więc nie jest tak źle. Jeśli możesz zaspokoić moją niezdrową ciekawość i zdradzić kierunek, który wybrałaś? Ja zdecydowałam się na filologię ang z francuskim od podstaw. Co do mojego blogowego lenistwa, to raczej prędko mnie ono nie opuści. Nawet chciałam się nieraz odezwać, ale wkurzył mnie onet i jak się loguję i patrzę na ten bałagan, który urządzili, to nawet nie umiem pozbierać myśli. A zaczynać bloga gdzie indziej jakoś nie chcę, jestem na bakier ze wszystkim, co leży koło html-u/wordpressu.
Widzę, że ostatnie miesiące były dla Ciebie bardzo burzliwe, a ja tu wyskakuję z czymś tak prozaicznym, jak rekrutacja. Cóż, też ją jakoś przetrwałam i nawet mnie gdzieś zechcieli, tak więc nie jest tak źle. Jeśli możesz zaspokoić moją niezdrową ciekawość i zdradzić kierunek, który wybrałaś? Ja zdecydowałam się na filologię ang z francuskim od podstaw.
OdpowiedzUsuńCo do mojego blogowego lenistwa, to raczej prędko mnie ono nie opuści. Nawet chciałam się nieraz odezwać, ale wkurzył mnie onet i jak się loguję i patrzę na ten bałagan, który urządzili, to nawet nie umiem pozbierać myśli. A zaczynać bloga gdzie indziej jakoś nie chcę, jestem na bakier ze wszystkim, co leży koło html-u/wordpressu.